Tygodnik „Polityka” – „Trybunał Julii Przyłębskiej stał się organem, który sam sobie tworzy i zatwierdza kompetencje. Uzurpował władzę, której nie ma. A na tym się nie skończy. Za chwilę osądzi europejski Trybunał Sprawiedliwości.”
Uzurpacja. Trybunał Przyłębskiej osądził Sąd Najwyższy?
Oto cytat z wstępu do artykułu Pani Siedleckiej. Jak zawsze jest to opinia precyzyjna i przystępnie napisana, nawet laik prawniczy przy odrobinie intelektualnego wysiłku zrozumie, o co chodzi władzy PIS-owskiej! Polexit się zbliża coraz szybciej!
Trybunał Konstytucyjny badał skargę premiera Mateusza Morawieckiego na głośną styczniową uchwałę trzech połączonych Izb SN o prawidłowości powoływania sędziów z udziałem stworzonej przez PiS Krajowej Rady Sądownictwa. SN w uchwale stwierdził m.in., że nie są mianowani właściwie i nie powinni orzekać, ale wyroki, które dotąd wydali, zachowują ważność.
PIS od razu ogłosił, że uchwała SN jest nieważna i niezgodna z Konstytucją.Aby to jakoś uzasadnić swemu elektoratowi, PIS wykorzystał Trybunał Konstytucyjny, do którego skargę złożył premier. A Trybunał w dniu 20 kwietnia 2020 roku uznał, że SN złamał „pięć artykułów konstytucji, Konwencję o ochronie praw człowieka i traktat o Unii Europejskiej”.
Trybunał Konstytucyjny orzekał w pełnym składzie, a sprawozdawcą był niedawny poseł PiS Stanisław Piotrowicz. Trzech sędziów zgłosiło zdania odrębne. „Zauważyli, że Trybunał sam poszerzył swoje konstytucyjne kompetencje. Mówiąc kolokwialnie: uzurpował władzę, której nie ma. Uznał się za sąd nad sądami, czyli także nad Sądem Najwyższym. Przyznał sobie też władzę dawania wykładni prawa Unii Europejskiej i prawo oceny prawidłowości wykonywania wyroków europejskiego Trybunału Sprawiedliwości przez polskie sądy”. Zacytowałem wprost powyższe stwierdzenia Pani Siedleckiej, bo prościej nie da się tego wyrazić!
TK pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej rzeczywiście działa na rzecz partii PIS i jest jakby dodatkowym jej organem. Potwierdza to kolejny wyrok TK z wtorku 21.04.2020 r. dotyczący tej samej uchwały SN ale rozstrzygany z wniosku marszałek Sejmu. Bliżej na ten temat artykuł z Rzeczpospolitej – Spór kompetencyjny o sędziów – wyrok w Trybunale Konstytucyjnym.
Oczywiście sędzią sprawozdawcą była znana nam wszystkim była posłanka z Sejmu Krystyna Pawłowicz. A uchwałę SN rozpatrywano jako normę prawną, mimo iż uchwała zgodnie z kompetencjami SN odnosiła się do zagadnień interpretacyjnych aktualnego prawa i żadnym zapisem nie naruszała kompetencji innych organów. Ale PIS potrafi wszystko zachachmęcić: na czarne mówić białe, a na białe – czarne! Skargę rozpatrywano w pełnym składzie i tym razem aż 5 sędziów było z odrębnym zdaniem. Niestety Trybunał orzekł, że Sąd Najwyższy – również w związku z orzecznictwem sądów międzynarodowych – nie ma kompetencji do dokonywania prawotwórczej wykładni przepisów prawa w kwestii sądownictwa w drodze uchwały, a zmian w sądownictwie może dokonywać jedynie ustawodawca. A przecież SN, dokonując wykładni przepisów prawa – co jest jego uprawnieniem – nie tworzył nowego prawa, tylko interpretował wyrok TSUE wydany na zapytanie prejudycjalne!
Trybunał Konstytucyjny nie mając kompetencji uzurpuje sobie prawo do oceniania Trybunału Sprawiedliwości UE, Sądu Najwyższego i wszystkiego, na co wskaże partia PIS! Skąd my to znamy?
Z up. Prezesa
Jerzy Jankowski