Wycieczka członków SEiRP i NIS do Przemyśla, Krasiczyna i Soliny.

Oto relacja (na Facebooku) Kol. Marka Hebdy z wycieczki do Przemyśla i okolic, Krasiczyna i Soliny, zorganizowanej przez Koło SEiRP w Nowym Sączu we współpracy z Zarządem NIS. Wspaniała wycieczka, wspaniali uczestnicy i wspaniała relacja! Gratulacje!

W dniach 19 i 20. 08.2026 r. Koło SEiRP w Nowym Sączu zorganizowało wycieczkę do : Przemyśla-Krasiczyna i Soliny. Wzięło udział 24 osoby.
Autokarem z Firmy „Drąg Transport Usługi Transportowe Przewóz Osób Gerard Drąg” z Nawojowej, którym tym razem kierowała Izabela – córka Pana Gerarda.

O godz. 7.00 wyjechaliśmy z Nowego Sącza i o godz. 10.30 byliśmy w Przemyślu pod Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej, gdzie oczekiwała nas Przewodniczka Pani Beata (Firma „PRZEWODNIK Z HUMOREM”) z 5-godzinnym planem zwiedzania najbardziej godnych zobaczenia zabytków.
Zaczęła od zaprezentowania budynku wyżej wspomnianego MNZP, który architektonicznie swoim wyglądem nawiązuje do Twierdzy Przemyskiej. Następnie przeszliśmy uliczkami Starego Miasta w kierunku Rynku, gdzie oglądaliśmy kilka zabytkowych kamienic, poznaliśmy historię ich powstania oraz ich właścicieli, a także tajemnice lochów mieszczańskich.
Zrobiliśmy sobie fotkę grupową z siedzącym na ławeczce i dzierżącym kufel z piwem „Dzielnym Wojakiem SZWEJKIEM”, były też fotki z herbową Miasta Przemyśla Niedźwiedzicą. Były fotki ze słynnym żeglarzem samotnikiem Henrykiem JASKUŁĄ.
Kolejny etap to zwiedzanie Bazyliki archikatedralnej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Chrzciciela wraz z jej podziemiami (które naprawdę warto zobaczyć i posłuchać uważnie Przewodnika). Zobaczyliśmy również Sobór Archikatedralny św. Jana Chrzciciela obrządku bizantyjsko – ukraińskiego, o którego zwrot toczyły się wieloletnie „boje” i w 1991 roku archieparchia przemysko-warszawska otrzymała zespół na własność w miejsce kościoła pw. Św. Teresy oo. Karmelitów (było to podczas IV Pielgrzymki JP II do Polski). Moje wspomnienia z tego dnia – dowodziłem kompanią nowosądeckiej Policji w zabezpieczeniu – ok. 50 m. od wejścia do tej świątyni.
Obejrzeliśmy również słynną wieżę zegarową z Muzeum Dzwonów i Fajek (jako palacz fajki na przełomie lat 70/80 ub.w. ćmiłem słynne przemyskie fajki „walatówki” – od nazwiska Jana i Macieja WALATÓW), natomiast Pracownia-Ludwisarnia to rodzina FELCZYNSKICH.
Zabrakło nam czasu na zwiedzanie Klasztoru Karmelitów Bosych – ponieważ „przemarsze” od zabytku do zabytku były jednak męczące i pod górę (a u nas średnia wieku, to ok. 75-77 lat + schorzenia ruchowe). Ponadto bardzo interesujące opowieści i anegdoty Przewodniczki zabierały jednak sporo czasu. Po 3 godzinach intensywnego zwiedzania centrum Przemyśla, jedziemy do odległego ok. 12 km. Fortu XI „Duńkowiczki” – dwuwałowy opancerzony fort artyleryjski Twierdzy Przemyśl, o konstrukcji betonowo-murowano-ziemnej – trzecia co do wielkości twierdza w Europie (po Antwerpii i Verdun). Prezentuje najnowocześniejszy typ fortu – pancerny, ześrodkowany, dwuwałowy. W całości zachowały się koszary szyjowe, schrony pogotowia i działobitnie. Na koronie ślady stanowisk po szybkostrzelnych działach przeciwszturmowych „Sankpanzer”. W jednym z nich zachowany mechanizm obracający działo, a w kazamacie poniżej przeciwwaga, za pomocą której pancerna kopuła armaty podnosiła się do strzału, po którym opadała, okrywając łoże stalową pokrywą. Niezwykle ciekawe są prezentacje multimedialne (można np. odbyć lot Zeppelinem nad Fortem i oglądać przez specjalne lornety jego stan i otoczenie), przejmujące są eksponowane szkielety, czaszki (nie ma znaczenia czy są to eksponaty prawdziwe czy też artefakty) – obrazują okrucieństwa wojny (każdej).
Warto było zobaczyć ten jeden tylko Fort XI – aby zobaczyć jakie okrucieństwo „człowiek potrafi zgotować drugiemu człowiekowi”.
Przewodniczka opowiedziała nam też przejmujące historię – 4-krotnego nominowanego do Nagrody Nobla – Rudolfa Stefana Jana Weigl, także Weigel (ur. 2 września 1883 w Przerowie, zm. 11 sierpnia 1957 w Zakopanem) – polski biolog pochodzenia austriackiego, wynalazca pierwszej na świecie skutecznej szczepionki przeciw tyfusowi plamistemu, prekursor zastosowania owadów, głównie wszy odzieżowej, jako zwierzęcia laboratoryjnego do hodowli bakterii wywołującej tyfus. W czasie II w.ś. uratował, około 5 tysięcy osób: przedstawicieli lwowskiego środowiska naukowego (także żydowskich naukowców, m.in. Ludwika Flecka i małżeństwo Meislów), młodzieży akademickiej i gimnazjalnej zagrożonej wywozem do Niemiec, bojowników ruchu oporu. Wymógł na Niemcach prawo do całkowitej swobody w doborze personelu, biorąc za niego pełną odpowiedzialność. Jego instytut zaczął wzrastać w postępie geometrycznym. Zatrudnienie w Instytucie wraz z chroniącą przed represjami legitymacją znaleźli profesorowie Stefan Banach, Bronisław Knaster i Władysław Orlicz. W 2023 r. opublikowano film biograficzny Weigl. Zwyciężyć tyfus w reżyserii Marcina Głowackiego. Sprawiedliwy wśród Narodów Świata w 2003 r. Na tym zakończyliśmy zwiedzanie Przemyśla – gromkimi brawami dziękując Przewodniczce Beacie !!!

Udajemy się do Krasiczyna – gdzie w Hotelu i Restauracji „IMPRESJA” spożywamy „obiado-kolację”, kwaterujemy się, odpoczywamy. O godz. 19.15 spotykamy się na „ognisku” z pieczeniem smacznych kiełbasek, a co poniektórzy sięgnęli do napojów „wzmacniających” humor – i co trzeba podkreślić z dużym umiarem. Były kawały, wspomnienia, refleksje i oceny wrażeń ze zwiedzania Przemyśla, troszkę śpiewu, a ok. 23.00 całe Towarzystwo udało się w „objęcia Morfeusza”. O godz. 7.30-8.30 śniadanie hotelowe i wykwaterowanie. Hotel zlokalizowany w dawnych stajniach – ale bardzo ciekawie zagospodarowany. Zarówno pobyt w hotelu jak i organizacja „ogniska” i spożywane posiłki na dobrym poziomie z „przyzwoitymi” (wynegocjowanymi) cenami. Zaletą jest też bliskość kolejnego zabytku tj. Zamku w Krasiczynie (ok. 150 m.). Tam udaliśmy się na godz. 10.00 i całą godzinę spędziliśmy z niezwykle sympatycznym Przewodnikiem.
Zamek jest piękny swą architekturą (4 baszty : Boska, Papieska, Królewska, Szlachecka) obrazujące hierarchię świata. Odrestaurowana Kaplica Zamkowa i kilka komnat. Ciekawostką jest fakt, że jedynymi autentycznymi zabytkami zachowanym sprzed II w.ś. są tylko – 3 fotele (odzyskane niedawno i to przypadkiem) i kamienna posadzka w Kaplicy – reszta została zniszczona, skradziona lub zdewastowana.
Z Krasiczyna jedziemy do odległej o ok. 80 km. Soliny. Tam udajemy się na obfity i smaczny obiad w „BAR u BASI” (polecamy !), następnie pieszo do niedalekiej Przystani Wodnej „KOMANDOR” i statkiem z uroczym Kapitanem „wilkiem solińskim” wypływamy na godzinny rejs. W trakcie rejsu dowiadujemy się o genezie Zalewu Solińskiego i jego budowie, parametrach technicznych, itp. Kapitan opowiada o historii kilku obiektów wczasowych – w tym szczególnie o Ośrodku Wojskowym „JAWOR”, o perkusiście Zespołu „DŻEM” Michale Giercuszkiewiczu. Był przyjacielem zmarłego wokalisty Dżemu Ryszarda Riedla. Od ok. 1996 roku mieszkał nad Zalewem Solińskim na tratwie w Zatoce Teleśnickiej, niedaleko Półwyspu Brosa. Do śmierci mieszkał w kolejnym domu-tratwie zbudowanej na Zalewie Solińskim we wsi Werlas. Dowiedzieliśmy gdzie przebiegały pierwsze po II w.ś. granice PRL i ZSRR, o zapomnianym już przedwojennym kurorcie Sianki oraz o wielu innych ciekawostkach Bieszczad. Panie Kapitanie – DZIĘKUEMY !!!
Kolejny etap – to po wyczerpującym (bo pod górkę) dojściu do parkingu jedziemy autokarem do Stacji PKL „JAWOR” aby odbyć „lot” nad : zaporą z pięknymi widokami na Bieszczady i Zalew – w wagonikach gondolowych. Długość trasy to 1540 m. w jedną stronę. Budowała ją Sądecka Firma „ERBET” !!! Ponieważ miałem przyjemność wielokrotnie jechać kolejką na Kasprowy W, na Jaworzynę – to stwierdzam, że ta kolejka na Solinie to naprawdę rewelacja !!!

I tak zakończyliśmy naszą wycieczkę i wracaliśmy z wieloma wrażeniami do Nowego Sącza. Wycieczka doszła do skutku dzięki organizacyjnemu wysiłkowi :
kol. Danusi OGORZAŁEK – negocjacje – posiłki i hotel, faktury,
kol. Jurkowi OGORZAŁKOWI – aprowizacja,
i mojemu – opracowanie trasy i zgranie czasów dojazdu z przewodnikami, obiektów, przewodników, hotelu, restauracji, rejsu i przejazdu gondolą.
Wielkie podziękowania dla naszej Pani Kierowcy Izy DRĄG – za super jazdę – zgodnie z planem i bezpiecznie.
Podziękowania dla Zarządu Koła z Prezesem M. Sadliszem na czele za zaplanowanie wycieczki i jej akceptowanie. Muszę przyznać, że na zakończenie naszej wycieczki – cała Grupa podziękowała i mnie gromkimi brawami – co było wzruszające i miłe ! DZIĘKUJĘ !
Podziękowania dla naszych SPONSORÓW !!!
Podziękowania dla : Przewodników, Właścicieli Hotelu i Restauracji „IMPRESJA” w Krasiczynie, dla Pani BASI z „BARU u BASI” i dla Przystani Wodnej „KOMANDOR” w Solinie wraz z Panem Kapitanem.
Fotki poniżej są produkcji mojej i kilku uczestników wycieczki.

Marek Hebda

Walne Zebranie Sprawozdawcze NIS.

W dniu 23.04.2026 r. odbyło się Walne Zebranie Sprawozdawcze Stowarzyszenia NOWOSĄDECKA INICJATYWA SOCJALDEMOKRATYCZNA.

Po wygłoszeniu sprawozdania przez Prezesa NIS kol. Tadeusza HURYNA z prawie 2-letniej działalności Stowarzyszenia, sprawozdania Skarbnika kol. Jerzego OGORZAŁKA i sprawozdania Przedstawiciela Komisji Rewizyjnej kol. Adama MIKSIEWICZA – podjęliśmy kilka istotnych Uchwał. Dotyczą one siedziby Stowarzyszenia, Programu i kierunków działania na kolejny rok, współpracy z innymi organizacjami o orientacji lewicowej i liberalnej, gospodarowania środkami finansowymi w zakresie pomocy najuboższym naszym członkom.

W trakcie Zebrania wręczono kilkanaście Urodzinowych Aktów Gratulacyjnych ! Utrzymujemy dalszą działalność – szczególnie w zakresie pomocy naszym represjonowanym Członkiniom i Członkom i popierania każdej działalności na rzecz przywrócenia realnego TRÓJPODZIAŁU WŁADZY w RP.

W IMIENIU ZARZĄDU DZIĘKUJĘ SEKRETARZOWI – kol. Jerzemu JANKOWSKIEMU za przygotowanie dokumentacyjne WZS – które było perfekcyjne !!! Nasza najbliższa działalność to współorganizacja tradycyjnej MAJÓWKI, ŚWIĘTA FLAGI i ROCZNICY KONSTYTUCJI 3 MAJA, na które zapraszam w imieniu Zarządu wszystkich członków w dniu 1 Maja o godz. 16.00 na Stadionie „PRZETAKÓWKA”. Informacja szczegółowa na stronie internetowej Koła SEiRP w Nowym Sączu.

Informuję, że miałem zaszczyt i przyjemność prowadzić to WZS! Poniżej kilka fotek wyk. przez kol. J. Jankowskiego i kol. J. Ogorzałka.

Rzecznik NIS Marek Hebda

Nie żyje poseł Łukasz LITEWKA. Sądeckie środowisko wstrząśnięte.

Zarząd, Członkinie i Członkowie Stowarzyszenia „NOWOSĄDECKA INICJATYWA SOCJALDEMOKRATYCZNA” przyjęli z wielkim smutkiem informację o tragicznej śmierci Posła Sejmu RP z „NOWEJ LEWICY” – Pana śp. Łukasza LITEWKI. Rodzinie i Bliskim zmarłego składamy kondolencje.

CZEŚĆ TWOJEJ PAMIĘCI! SPOCZYWAJ W SPOKOJU!

Przytaczam tu post b. Ministra SWiA, b. Posła Sejmu RP – p. Krzysztofa JANIKA: :”Zginął Łukasz Litewka. Prawdziwy człowiek, prawdziwej lewicy. Bo tym, czy jesteś lewicowcem decydujesz ty, nikt inny. Twoja wrażliwość na innych: słabszych, pogardzanych, nieporadnych. Zdolność do gromadzenia wokół empatii innych – politycznie ci obcych, a po ludzku też wrażliwych. Ponieśliśmy stratę – nie tylko lewica, także nasze człowieczeństwo. Trzymaj się Łukaszu! Jeśli niebo istnieje, to widzę jak pochylasz nad ubogimi duchem i ciałem. Taki miałeś sposób na życie”.

Tutaj artykuł w lokalnym naszym DTS24 .

Smiling man with a trimmed beard and short hair in a white T-shirt, portrait against a light background (black-and-white).

Rzecznik NIS Marek Hebda

Wielkanoc 2026 – życzenia świąteczne.

Jarosław Kurski o Karolu Nawrockim…

Jarosław Kurski: Znów, jak w czasach sejmu niemego, targowicy i sanacji, największym wrogiem Polski są sami Polacy. Co zrobić, by uniknąć powtórki z dawnych tragedii? Więcej: https://wyborcza.pl/7,75968,32662407,zniewolony-umysl..

Świetny artykuł dziennikarza Jarosława Kurskiego w „Gazecie Wyborczej”.

List włoskiego pisarza i publicysty Paolo RUMIZA do Donalda TUSKA.

Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba

Elżbieta SznajderSympatycy Koalicji Obrońców Demokracji /dzięki P. Anna Majka z KOD Nowy Sącz/.

List włoskiego pisarza i publicysty Paolo Rumiza do Donalda Tuska (opublikowany 13 stycznia 2026 r. na łamach włoskiego dziennika La Republica): https://www.wprost.pl/…/wloski-dziennikarz-napisal-do… Warto przeczytać i zrozumieć coraz większe osamotnienie naszej Ojczyzny !

„Droga Polsko, zajmij się tym, by ocalić honor naszej Europy!

Piszę do Pana, ponieważ po raz kolejny to na Polskę spada obowiązek ocalenia honoru Europy. Proszę wybaczyć ten niestandardowy list, ale Pański ostatni wpis — „nikt nie będzie traktował poważnie słabej lub podzielonej Europy” — był sygnałem, którego nie można zignorować. W 1939 r. Pański kraj pozostał jedynym, który zachował prosty kręgosłup w kleszczach Hitlera i Stalina. Stracił wszystko, ale nie godność. Także Anglia była wielka, lecz dziś niewiele może nam powiedzieć drogi, stary Londyn, który odsunął się od reszty kontynentu. Znam Polskę, którą wiele razy odwiedziłem. Zawsze wyczuwałem w Pańskim kraju szczególną energię; tę samą, która zrodziła Solidarność i która jest w najlepszej części narodu — energię niewygodną, tworzoną przez młodych ludzi i kobiety, mającą wielu wrogów wewnątrz i poza granicami. „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Inaczej jesteśmy skończeni” — napisał Pan. Zastanawiam się, czy Rzym, Paryż, Berlin w swoich ogrzewanych szklarniach zdają sobie z tego sprawę. To, co widzę, to nieprzyzwoita, chaotyczna ucieczka. Cywilizacja, która wynalazła prawa i wolność, wegetuje dziś otępiała, bez świadomości własnej roli i patrzy na bardzo szybki koniec swojego świata, jakby jej to nie dotyczyło. Putin wystrzeliwuje rakiety niemal ocierające się o polską granicę, a Ameryka nie zachowuje się już jak sojusznik, lecz jak pan. Taka jest rzeczywistość, a wy znajdujecie się w samym środku tej katastrofy. Obawiam się, że znów jesteście sami, jak w przeddzień II wojny światowej. Samotni, bo dziś, tak jak wtedy, nikt nie będzie chciał się za was bić. Tak, jak wtedy, nasi rządzący miotają się między jedną a drugą hipokryzją, by nikogo nie urazić, ani na Wschodzie, ani na Zachodzie. Wystawiają na sprzedaż, wraz z grenlandzkimi złożami i wraz z jałowymi deklaracjami na rzecz Kijowa, swoją godność wolnych państw. Warszawa zrozumiała, że po raz kolejny będzie musiała bronić się sama i sama wzmacniać swoje wojsko. Widziałem polskich żołnierzy podczas mojej ostatniej podróży do Krakowa. To coś zupełnie innego niż żołnierze innych krajów. Jest w nich świadomość ich roli dla Europy, którą ta sama Europa utraciła. Oni zdejmują ze mnie zażenowanie na myśl o unijnej armii pod wodzą francusko-niemiecką, która zostawiłaby Włochom rolę statystów. Nie mamy sztandaru, w który moglibyśmy wierzyć, a bez sztandaru europejskiej ojczyzny nie może istnieć europejska armia. Bezużyteczne jest zwiększanie wydatków wojskowych bez tego sztandaru. A my mamy na czele przewodniczącą Komisji Europejskiej, której Trump nigdy nie spotkał ani nie wymienił i którą Putin dosłownie wyśmiewa. Przyjmuje ona rolę statystki, maskując strategią swoją polityczną nieistotność. W Pańskich wypowiedziach czuć powagę chwili. Nie jest tak z Macronem. Nie jest tak z Meloni, której nie przeszkadza amerykański prezydent tak jawnie antydemokratyczny i antyeuropejski. Nie jest tak z Merzem, obsesyjnie skupionym na deficycie, który nie dostrzega, że przegrywa z postępem neonazistów. Ta Europa, którą Pan energicznie przywołuje do porządku, jest jak stara ciotka przywiązana do swoich bibelotów i pudełek na ciastka — kawałków pamięci, które po jej śmierci wnuki wyrzucą, nie rozumiejąc ich znaczenia. Utracona zostanie wtedy pamięć i wspomnienie wolności. Niech Pan piętnuje te nieudolności, a będzie miał Pan po swojej stronie o wiele więcej Europejczyków, niż Pan sobie wyobraża. Pańska postawa dodała mi otuchy. Znam mroczne siły, z którymi musi się Pan zmagać codziennie. Wiem o zabójczych wpływach, które ze Wschodu i z Zachodu próbują oddziaływać na najlepszą część Polski. Nikt nigdy nie zaakceptuje polskiego przywództwa w Brukseli — tego jestem pewien. Ale faktem jest, że nigdy dotąd tak mocno nie czułem, że nasz wspólny los jest związany z losem Pańskiego kraju. „Paolo Rumiz

Autor listu jest włoskim podróżnikiem, eseistą i znawcą Europy Środkowej i Bałkanów. Rumiz wytłumaczył, że do napisania artykułu zainspirował go post polskiego premiera opublikowany 5 stycznia na platformie X:”Nikt nie potraktuje poważnie słabej i podzielonej Europy: ani wroga, ani sojusznika. To już teraz jest jasne. Musimy w końcu uwierzyć we własną siłę, musimy się dalej zbroić, musimy pozostać zjednoczeni jak nigdy dotąd. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Inaczej jesteśmy skończeni.”

11 rocznica śmierci śp. dr. Józefa Oleksego – Wielkiego Sądeczanina!

Dnia 08.01.2026 w wigilię „11 ROCZNICY” śmierci śp. dr Józefa OLEKSEGO przedstawiciele Zarządów Stowarzyszeń: NOWOSĄDECKA INICJATYWA SOCJALDEMOKRATYCZNA i STOWARZYSZENIE EMERYTÓW i RENCISTÓW POLICYJNYCH KOŁA w Nowym Sączu:

  • Marek SADLISZ – Prezes SEiRP Koła w NS,
  • Marek HEBDA – Wiceprezes Stow. NIS i SEiRP Koła w NS,
  • Jerzy JANKOWSKI – Sekretarz Stow. NIS,
  • Jerzy OGORZAŁEK – Wiceprezes SEiRP Koła w NS, Skarbnik NIS.

odwiedzili (jak każdego roku) symboliczny grób śp. J. OLEKSEGO na Cmentarzu Komunalnym w Nowym Sączu i zapalili „OGIEŃ PAMIĘCI”. Była też chwila zadumy i wspomnienia – o naszym Wielkim Sądeczaninie, Marszałku Sejmu RP, Premierze RP, Ministrze SWiA, Honorowym Obywatelu Królewskiego Miasta Nowego Sącza. W tym rocznicowym spotkaniu nie wzięli udziału: Bogumiła OLEKSY – siostra śp. Józefa – ostre przeziębienie, Tadeusz HURYN – Prezes Stowarzyszenia NIS – silne antybiotyki, Eugeniusz KOZIEŁ – Wiceprezes NIS i Członek Zarządu Koła SEiRP – w szpitalu.

DOKĄD MY BĘDZIEMY MOGLI ZDROWOTNIE i BĘDĄC WŚRÓD ŻYWYCH – BĘDZIEMY CIĘ, NASZ MINISTRZE i NOWOSĄDECKI RODAKU, PAMIĘTAĆ i ODWIEDZAĆ, JAK DZISIAJ !!! POZDRAWIAMY SERDECZNIE ŻONĘ MARIĘ OLEKSY WRAZ Z DZIEĆMI, SIOSTRĘ BOGUSIĘ, BRATA WACŁAWA i CAŁĄ RODZINĘ PAŃSTWA OLEKSYCH !!!

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI !

Poniżej mała galeria zdjęć mojej i kol. J. Jankowskiego produkcji.

Marek HEBDA

10.01.2026 r. – w ramach aktualizacji powyższego wpisu dodajemy obraz z Warszawy, gdzie w dniu 9.01.2026 r. kierownictwo Nowej Lewicy przy grobie śp. Józefa Oleksego uczciło 11 rocznicę Jego śmierci. Cześć Pamięci Wielkiego Sądeczanina!

Życzenia świąteczno-noworoczne 2025/2026. Wszystkiego najlepszego!

Wiceprezes NIS Kol. Marek Hebda na Forum Samorządowym w Zakopanem.

Poniżej zamieszczamy wpis na Facebooku Kol. Marka Hebdy dotyczący jego wizyty na Forum Samorządowym w Zakopanem, po raz pierwszy zorganizowanym w tej formule pod Tatrami. Post i zdjęcia Marek Hebda. Opr. JJ.

Wczoraj 25.11.2025 r. rozpoczęcie kolejnej tury „chemioterapii” a potem wyjazd do Zakopanego na Zaproszenie: Marszałka Woj. Małopolskiego, Burmistrza Zakopanego i Przewodniczącego Rady Programowej Forum Ekonomicznego na „FORUM SAMORZĄDOWE W ZAKOPANEM”.
Oczywiście Zaproszenie przyjąłem – za które bardzo dziękuję i udałem się na nie ale tylko na pierwszy dzień – ponieważ dzisiaj już od 7.00 miałem kolejny dzień „chemioterapii” do 12.00.
Byłem na ciekawym panelu-spotkaniu w Strefie Spotkań Uniwersytetu Jagiellońskiego – pt. „Czy państwowe uzdrowiska mają przyszłość ? Była to rozmowa z Jerzym PIOTROWSKIM – Prezesem Zarządu Uzdrowiska KRYNICA ŻEGIESTÓW – prowadzący – Rafał GAJEWSKI Redaktor Naczelny SĄDECZANIN.INFO.
Kolejny panel-spotkanie w w/w Strefie UJ – to pt. „Zwyczajni, Niezwyczajni” – rozmowa z b. Premierem Rządu RP Leszkiem MILLEREM – Gościem Specjalnym tego FS – prowadzący – Zbigniew BARTUŚ – publicysta, Dziennik Gazeta Prawna.
Rozmowa – ciekawa, historyczna, momentami zabawna (bon moty LM), a i z akcentami bliskiej i odległej przyszłości RP i Europy – oczywiście wg. L. Millera.
Do tego nieplanowane spotkania (krótsze i dłuższe) np. z ” Wojewodą Małopolskim – p. Krzysztofem J. KLĘCZAREM, Radną Rady Miasta KRAKOWA – Małgorzatą POTOCKĄ, Prezesem Fundacji „INSTYTUT STUDIÓW WSCHODNICH” p. Jerzym BOCHYŃSKIM, Przewodniczącym RP FE – p. Zygmuntem BERDYCHOWSKIM, Prezeską Zarządu Fundacji „FESTIWAL BIEGÓW” p. Mariolą BERDYCHOWSKA, Prezesem Zarządu Krajowego Polskiego Klubu Ekologicznego 80 – p. dr Zygmuntem FURĄ, Posłem Sejmu RP – p. Patrykiem WICHREM, Dyrektorem Leśnego Zakładu Doświadczalnego w Krynicy Z. – Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie – p. Pawłem SZCZYGŁEM,
Wójtem Gminy KORZENNA – p. Leszkiem SKOWRONEM.
Były również króciutkie sympatyczne powitania z Pracownicami
F ISW – p. Julitą PROFIRUK i p. Anią HAŁKĄ – z którymi przez wiele lat mam przyjemność i zaszczyt współpracować w ramach zabezpieczania „FORUM EKONOMICZNEGO”.
Bardzo mnie ucieszył fakt, że jakaś namiastka wielkiego „FORUM EKONOMICZNEGO” wróciła do Małopolski – chwała Marszałkowi WM, Burmistrzowi Zakopanego i p.p. Z. BERDYCHOWSKIEMU i J. BOCHYŃSKIEMU – za porozumienie w tej sprawie i organizację – niemałego przedsięwzięcia (w ciągu kilkunastu dni).
A może Szanowni Panowie – kontynuować to w kolejnym roku……
czytając Program – jego obszerną tematykę, zapowiedzianych panelistów oraz ciekawych rozmówców – gości z krajów ościennych, siedzibę tego przedsięwzięcia w Hotelu Grand NOSALOWY DWÓR pod samymi szczytami cudownych TATR – tak by się godziło, aby ważne sprawy – oceny, opinie, propozycje, itd. dla naszego Regionu i Kraju – miały w Stolicy Polskich TATR swoje miejsce !!!!

Poniżej kilka fotek.

Gratulacje dla Wicewojewody Małopolskiego Ryszarda ŚMIAŁKA z wyboru na Przewodniczącego Wojewódzkiego Nowej Lewicy w Małopolsce!