Wczorajszy wieczór 19 lutego 2020 r. spędziłem wraz grupą Kolegów i Znajomych w Sądeckiej Bibliotece Publicznej im. J.Szujskiego na spotkaniu autorskim i promocyjnym książki pt. „Ostatni Sprawiedliwi” Anny Piątkowskiej i Katarzyny Pruszkowskiej-Sokalla. Do sali czytelni głównej przybyło ponad 80 osób. Słowo wstępne i powitanie należało do p.o. Dyrektora Marka RYLEWICZA. Jednym z prowadzących spotkanie autorskie był dr Łukasz POŁOMSKI.
Przybyła jedna z autorek p. A.Piątkowska, druga autorka z powodu choroby była nieobecna. Ale najważniejszymi osobami byli Ci, których losy życia wykreowały na głównych bohaterów części tej książki :
Pani Anna GRYGIEL-HURYN „ocalona jako niemowlę z nazistowskiej rzezi” i Pan Józef JAROSZ „nieletni bohater, który wraz z rodzicami ocalił to nieletnie życie i jeszcze 13 innych istnień”. Obecna była też żona p. Józefa.
WĄTEK SMUTNY…….
Pani Anna urodziła się w getcie w Zakliczynie jesienią 1942 r. – dobry los sprawił, że jej mamie udało się wraz z nią oraz kilkoma członkami rodziny uciec. Po prawie rocznej tułaczce z maleńką córeczką trafiły do m. Stańkowa, gdzie przygarnęła ich rodzina chłopska na 6-hektarowym gospodarstwie Państwa JAROSZÓW: Franciszek i Katarzyna wraz z dziećmi – Józefem lat 11 i Stanisławą lat 10. Zabudowania mieszkalne i gospodarskie były zlokalizowane na końcu wsi pod lasem. Ta rodzina ukrywała już inne osoby pochodzenia żydowskiego w swojej piwnicy – łącznie 14 osób.
WĄTEK OPTYMISTYCZNY………
Ta tułaczka i ukrywanie trwało ponad 2 lata, wszyscy przeżyli mimo, że niebezpieczeństwo groziło zarówno od Niemców, jak i polskiej partyzantki oraz złych sąsiadów. Świadectwo temu dał osobiście Józef JAROSZ opowiadając, jak z polecenia rodziców zachowywał tajemnicę o ukrywanych, jak im pomagał, jak woził ziemniaki, zboże do mielenia, itd. bo jako 11- letni chłopiec nie wzbudzał podejrzeń u Niemców. Pan Józef, dzisiaj 89-letni mężczyzna, spokojnie opowiadał o tym życiu wojennym i zaraz po II wojnie światowej. Zżymał się na określanie go „bohaterem” twierdząc, że był zbyt młody, aby sobie zdawać sprawę z tego, co robi, był wychowany w posłuszeństwie do rodziców i starszych, więc robił to co mu kazali.
EPILOG.
W wiele lat po zakończeniu II wojny światowej do opinii publicznej, do historyków dociera wiedza o tych wydarzeniach, o BOHATERSKIEJ postawie Polskiego Chłopa i jego Rodziny, o gehennie obywateli polskich pochodzenia żydowskiego, poddanych straszliwej eksterminacji. Żyjący dają głośno i na piśmie świadectwo prawdzie o nieludzkim czasie. Państwo JAROSZOWIE wraz z dziećmi Józefem i Stanisławą zostają uznani za „SPRAWIEDLIWYCH WŚRÓD NARODÓW ŚWIATA”, a ich nazwiska zostają wyryte na WZGÓRZU PAMIĘCI w JEROZOLIMIE. Od Prezydenta Rzeczypospolitej Pan Józef JAROSZ otrzymuje KRZYŻ KOMANDORSKI ODRODZENIA POLSKI.
Pan Józef wraz z żoną są zapraszani do Nowego Sącza, do Krakowa, gdzie uczestniczą w spotkaniach z młodzieżą oraz uroczystościach ku czci pomordowanych. Ale największym zaskoczeniem dla p. Józefa jest fakt, że napisano o nim książkę……..
Od autorki A.PIĄTKOWSKIEJ – ostrzeżenie ….tej książki nie należy czytać tzw. „jednym tchem”, ją trzeba czytać powoli i chłonąc każdy detal prowadzonych wywiadów. Ale trzeba ją też czytać ostrożnie i tu cytat z Ireny Sendlerowej …
„Wtedy ta, ^To, co tu słyszę, nie bardzo „pasuje” do rzeczywistości tamtych czasów. Albowiem pewne jest, że w okupowanej Warszawie dużo łatwiej było znaleźć miejsce w salonie, gdzie by pod dywanem został ukryty duży czołg, niżby znalazło się miejsce dla jednego małego dziecka żydowskiego”.
I w tej NASZEJ SĄDECKIEJ STAŃKOWEJ znalazło się miejsce dla małej dziewczynki ANI pochodzenia żydowskiego u Polskiego Chłopa, może dlatego, że w tym chłopskim domu………ani salonu ani dywanu nie było………
Była tradycja szacunku dla drugiego człowieka, było serce, była DOBROĆ !!!
Dziękuję Ci Panie JÓZEFIE – JEDNAK BOHATERZE, ŻE MOGŁEM WYSŁUCHAĆ, UŚCISNĄĆ SPRACOWANĄ DŁOŃ !
Dziękuję Pani ANIU – mimo traumy tamtych dni jest Pani pogodną osobą, przecież dosyć często się spotykamy od lat i rozmawiamy, widzę to. Niech ten uśmiech Pani towarzyszy na zawsze !!!
WSZYSCY POMORDOWANI NIECH SPOCZYWAJĄ W SPOKOJU !
Rzecznik Prasowy NIS
Marek HEBDA
- Wieczór autorski 18.02.2020 r. otwiera Dyrektor Sadeckiej Biblioteki Publicznej Marek Rylewicz, poniżej siedzi dr L.Połomski, pierwsza od lewej tyłem pani Jarosz, potem p. Józef Jarosz, pani Anna Grygiel-Huryn, dalej autorka p. A.Piątkowska.
- W środku T.Huryn – mąż p. Anny Grygiel – Huryn.
- J. Jankowski i M. Hebda
- Dyplom „SPRAWIEDLIWY WŚRÓD NARODÓW ŚWIATA” dla Franciszka i Katarzyny JAROSZ oraz ich dzieci Józefa i Stanisławy.
- Pani Anna GRYGIEL-HURYN i p. Józef JAROSZ.
- Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski ktory otrzymał z rąk Prezydenta RP p. Józef JAROSZ.
- Kilka lat wstecz p. Józef Jarosz w istniejącej jeszcze piwnicy w której ocalono 14 ludzi.
- Własnoręczny podpis BOHATERA Rozdziału pt. JÓZEF JAROSZ.
- Autograf autorki p. Anny PIĄTKOWSKIEJ











