Demokracja w Polsce czyli kto ma realną władzę ?

Ostatnie lata spopularyzowały pojęcie „suwerena”. Podobno tą władzę mamy my jako obywatele, dodam, że Ci którzy ukończyli 18 lat i posiadają prawo wyborcze. Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza, przecież sejm i senat nie powstaje z niczego, jest wybierany w wyborach. Również i one są ogłaszane wcześniej, niema nic tajnego. Czy jest aż tak wspaniale ?

Czy obywatel ma władze ?

Podobno tak, jednak nie jest ona aż tak „potężna” jak mogło by się wydawać. Teraz w Konfederacji odbywają się prawybory, na kandydata na prezydenta. Jest to rozwiązanie o tyle fajne i dobre, że faktycznie obywatel ma jakąś możliwość decydowania. Wcześniej kto decyduje jaki kandydat na prezydenta będzie ? Szef partii, kto decydował, że kandydatem w 2015 roku z PiS będzie Duda ? PO poprze Komorowskiego ? O wszystkim tym decydowali szefowie partii, obywatel gotowe listy i wybierz sobie kogo MY podajemy.

Tak… jest zbieranie podpisów i MOŻNA się nie podpisać, jednak wymagane jest 100 000 podpisów, realnie to nie jest liczba niemożliwa do osiągnięcia przez znane ugrupowania, tak te małe mogą mieć problem.

Przy wyborach prezydenckich jest chociaż o tyle uczciwiej, że wiemy kto zostanie, ale co z wyborami parlamentarnymi ? Kto decyduje kim będzie premier ? Kto decyduje ministrach ? Kto decyduje jakie komisje sejmowe będą i kto w nich będzie ? Kto decyduje o składzie KRS ?

Obywatel realnie O NICZYM nie może sam zadecydować. Tutaj zacytuję 2 Artykuł z konstytucji ZSRR z 1977 roku.

Artykuł 2

Cała władza w ZSRR należy do ludu.
Lud sprawuje władzę państwową za pośrednictwem rad deputowanych ludowych, które stanowią polityczną podstawę ZSRR.

Znajomo ? Weźmiemy teraz 4 Artykuł Konstytucji Polski

Art. 4. 

Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.

Jest tutaj słowo bezpośrednio… jak jednak ? Referendum ? Tak ALE musi spełnić pewne wymagania, a później i tak parlament może odrzucić. Można wnieść ustawę do GŁOSOWANIA ale i tak parlament drogą większości 50% może odrzucić. Realnej władzy więc bezpośredniej obywatele nie posiadają.

Jak można to naprawić ?

JOW-y tutaj nie pomogą, należy stworzyć system kontrolowania posłów. Obecnie ciężko jest odwołać Panią lub Pana posła. MOŻNA go nie wybrać (pomijam system wyborczy… też jest słaby) jednak prze 4 lata i tak będzie w parlamencie (chyba, że nie będzie w stanie z przyczyn zdrowotnych bądź sam się zrzeknie tej funkcji). Tak więc powinna istnieć możliwość odwołania posła w sposób prosty, przez obywateli z jego okręgu wyborczego jak i reszty obywateli. Wówczas każdy w sejmie i senacie może się bać, że jak coś zrobi zostanie pozbawiony funkcji którą pełni.

Kolejną sprawą jest jawność wyborów, czemu mają być tajne ? Jeżeli ktoś wstydzi się głosu… niech nie głosuje. Jak ktoś kto wstydzi się swoich przekonań politycznych ma głosować ? To też osobny kwestia jawności aby nie łamać RODO jednak, głosowanie powinno być online. Wówczas w czasie rzeczywistym można poznawać jakie są wyniki, bez tajemnic, bez sondaży.

System głosowania online może stworzyć całkowicie nowy demokratyczny system. Dlaczego Kaczyński albo Schetyna czy ktoś inny ma decydować za wyborcę kto będzie premierem kto będzie takim a innym ministrem ? Oczywiście danie pełnej wolności obywatelom nie jest dobrym rozwiązaniem, ale jakiś wpływ musi obywatel posiadać. Inaczej z systemu demokratycznego tworzymy system partiokracji czyli system gdzie realnie władzę posiada partia.